Małgorzata, Żychlin

Moja przygoda z Immunocalem nie jest taka długa. Biorę go od 6-ciu tygodni. Z zawodu jestem pielęgniarką i w dobie pandemii uległam zakażeniu koronawirusem SARS- CoV-2. Tak dobrze się złożyło, że dwa tygodnie przed tym zdarzeniem zaczęłam brać Immunocal. Jest to suplement diety, który w 90 % składa się z czystego białka. Odznacza się bardzo dobrym przyswajaniem przez organizm, wspomaga nasz system immunologiczny. Dzięki temu preparatowi łagodniej przeszłam chorobę i szybciej wróciłam do zdrowia. Polecam Immunocal w celu podreperowania swojego zdrowia i zapobiegania chorobom."

Nicole Zygmunt, Warszawa

Moje doświadczenie w stosowaniu Immunocal’u jest 20-letnie. Te z wczesnych lat dzieciństwa opisała już moja mama, jako że ona pamięta lepiej czas mojego przedszkola i szkoły.

Ja natomiast opiszę sytuację z ostatniego roku. Otóż 8 miesięcy temu urodziłam synka, ale w 16 tygodniu ciąży dowiedziałam się, że powłoki brzuszne się nie zamknęły i mój synek urodzi się z wadą brzuszka – gastroschizis. W związku z tym wiedziałam od razu, że po urodzeniu czeka go ciężka operacja, a mianowicie schowanie do brzuszka jelit, które znalazły się poza powłokami brzusznymi. Zależało mi na tym, żeby mój synek jak najłagodniej przeszedł operację i później rekonwalescencję, dlatego chciałam wzmocnić jego organizm jeszcze przed porodem. Jako że, od wczesnych lat dzieciństwa, praktycznie przez całe moje życie, stosowałam Immunocal i dzięki temu miałam dobrą odporność. Zaczęłam więc go brać systematycznie po jednej saszetce do końca trwania ciąży i później po porodzie w czasie laktacji również. 

Jak już wcześniej wspomniałam, wiedziałam ze mój syn przejdzie ciężką operację, ale myślałam, że tylko jedną. Badania USG miałam co 3 tygodnie, a od 26 najpóźniej 28 tygodnia miałam mieć już co tydzień albo nawet jeżeli będzie taka potrzeba częściej (taką informację dostałam przy pierwszej wizycie w szpitalu prowadzącym moje dziecko). Okazało się że osoba monitorująca jego stan jeszcze w okresie płodowym, mająca zdecydować o tym kiedy będzie dobry czas rozwiązania ciąży cesarskim cięciem, w związku z tym, że wszystko przebiegało książkowo, a mój synek rozwijał się bardzo dobrze i stan jelit był normalny, zignorowała zasady monitorowania płodu co najmniej raz w tygodniu najpóźniej od 28 tygodnia i do 32 tygodnia przerwy w monitoringu były dalej 2 tygodniowe. Zbyt duże przerwy spowodowały, że przeoczyła moment kiedy wody płodowe się zmieniają i stają się toksyczne dla niezamkniętych pod powłokami brzusznymi jelit. W 32 tygodniu okazało się, że jelita mojego synka powiększyły się dwukrotnie. Od tego momentu USG było robione co 2 dni do 34 tygodnia. W 34 tygodniu zdecydowano o rozwiązaniu ciąży, ale okazało się, że mimo że byłam prowadzona w tym szpitalu to w dniu, w którym mój synek miał przyjść na świat okazało się, że inny pacjent został potraktowany jako ważniejszy i został przyjęty i zoperowany na miejsce mojego, a mnie poinformowano, że jeżeli nie znajdzie się miejsce na OIOM’ie to przetransportują nas do innego szpitala. Finalnie po wielu nerwach mój syn przyszedł na świat następnego dnia w bardzo ciężkim stanie i nie wiadomo było czy przeżyje. Wody płodowe były zielone, a jelita bardzo spuchnięte, gdyby czekano jeszcze jeden dzień, nawet nie chcę myśleć co mogło się stać. Walczył o niego wybitny specjalista w tej dziedzinie i dzięki temu nasz maluszek jest z nami. W pierwszej operacji, nie udało się zamknąć brzuszka i jelita pozostały na zewnątrz, a mój syn dostawał antybiotyki i całe mnóstwo lekarstw, żeby stan zapalny jelit i opuchlizna się zmniejszyła. Przy drugiej operacji udało się schować jelitka i zamknąć brzuszek. W szpitalu było mało miejsc na oddziale intensywnej terapii dlatego w bardzo szybkim czasie, przeniesiono mojego syna na inny oddział nie mając jeszcze pewności czy jelita są sprawne. Z tego powodu był wciąż karmiony poprzez wkłucie centralne na oddziale chirurgicznym w remoncie gdzie nie były zachowane jakiekolwiek warunki sanitarne mimo usilnych starań personelu szpitala, który robił wszystko, żeby zachować jak najlepszą czystość. Ja sama po spędzeniu tam jednego dnia zachorowałam z powodu dużej ilości pyłu i zakończyło się to torsjami. Po dwóch dniach pobytu synka na oddziale okazało się, ze doszło do infekcji. Stwierdzono, że jest zarażony gronkowcem i paciorkowcem. Zmieniono mu z tego powodu wkłucie centralne, ale CRP dalej pozostawało bardzo wysokie. Okazało się, że jelita są niedrożne i niezbędna będzie kolejna operacja udrożnienia jelit. Trzecia operacja była pomyślna. W związku z powyższym mój syn stracił bardzo dużo krwi i konieczna była transfuzja. Jego stan był krytyczny, a dostawał najsilniejszy dostępny antybiotyk i gdyby coś jeszcze po drodze się przytrafiło, a było podejrzenie o dodatkowe zakażenie ziarniakiem, to w zasadzie nie było już silniejszego leku, który można by mu było podać. Na szczęście antybiotyk zadziałał, a podejrzenie ziarniaka nie potwierdziło się. 11 dni po 3 operacji mój syn został wypisany do domu, kilka dnia przed Wigilią.

Cała ta historia przydarzyła się mojemu synkowi wcześniakowi, który urodził się w 34 tygodniu ciąży. Po każdej operacji był w bardzo ciężkim stanie i nie wiadomo było czy z tego wyjdzie, ale regenerował się w bardzo szybkim tempie czym lekarze byli zaskoczeni. Cały okres pobytu w szpitalu to okres jednego miesiąca czasu. To podobno był w tym szpitalu drugi tak trudny przypadek tylko, że to pierwsze dziecko było w szpitalu pół roku. Nasz maluszek przeszedł wiele ale wyszedł z tego obronną ręką i jestem przekonana, że mój synek siłę zawdzięcza tylko dzięki Immunocal’owi. Ma teraz 8 miesięcy, bardzo dobrze znosi szczepionki, nigdy nie miał gorączki z tego powodu ani nie był chory, choć jego organizm był osłabiony przeróżnymi antybiotykami w szpitalu. Mimo tego odporność jego organizmu jest duża. Oczywiście od samego początku jak to tylko było możliwe jest karmiony piersią, a ja dalej regularnie pije Immunocal by dzięki mojemu mleku miał lepszą odporność. Jednym innym poprawiającym odporność organizmu czynnikiem podczas ciąży był sok z cytryny, którego piłam szklankę dziennie przez 3 miesiące.

© 2021 GSH Polska
Realizacja:  magnis.pl
Ta witryna wykorzystuje pliki cookies, które są niezbędne do poprawnego działania serwisu
Więcej informacji