Z Tomaszem Lipińskim z GSH Polska o nowościach na polskim rynku suplementów i kosmetyków, jakimi są produkty z mastihy, czyli o „łzach Chios”, rozmawia Beata Klimczak.  

Proszę przybliżyć naszym Czytelnikom, cóż to takiego ta mastiha, o której ostatnio jest coraz głośniej? Czy to „łzy” czy bardziej „złoto” Chios?

Mastiha, inaczej mastyks, to gumo-żywica, półstały albo zestalony sok z kory pistacji kleistej.

Myślę, że nie będzie przesadą mówienie o niej w kontekście złota, gdyż kiedyś tak właśnie była traktowana w handlu – na wagę złota. A konkretnie jest to złoto greckiej wyspy Chios, gdzie pistacja kleista występuje jako lokalny kultywar. Chios Mastiha jest niezwykłym darem natury i w 1997 roku zarejestrowana została jako Product Desination Origin. Według UNESCO stanowi niematerialne dziedzictwo kulturowe ludzkości. W Polsce preparaty z mastihy obecne są od około półtora roku.

Komu poleciłby Pan zastosowanie preparatów z mastihy?

Ze względu na szerokie działanie mastiha ma charakter adaptogenu więc grupa odbiorców jest bardzo szeroka: od osób, które mają problemy z układem pokarmowym typu zgaga, refluks, bóle o nieustalonej etiologii, problemy wrzodowe, problemy z helicobacter pylori po osoby z zaburzoną gospodarką cukrów, czy też zbyt wysokim poziomem trójglicerydów albo z problemami miażdżycowymi. Inny ogromny obszar zastosowania to kosmetologia i higiena jamy ustnej. W kosmetologii mastiha ma szerokie zastosowanie przy poprawie stanu skóry, usuwaniu przebarwień, niwelowaniu problemów z trądzikiem, z nadmiernym wydzielaniem sebum. Mastiha stosowana jest także ściśle w dermatologii, czyli tam, gdzie mamy do czynienia z odczynami alergicznymi, albo ranami czy też przewlekłymi stanami infekcyjnymi.

Tak jak wszystkie adaptogeny preparaty z mastihy są wskazane dla każdej grupy wiekowej, ale w każdej z nich mają różne obszary zastosowania. W przypadku seniorów mamy do czynienia przede wszystkim z problemami trawiennymi, związanymi np. z pracą wątroby, z podwyższonym poziomem triglicerydów, z problemami miażdżycowymi. U osób starszych stosowanie przechodzi więc z fazy profilaktyki do fazy terapeutycznej. Natomiast jeśli chodzi o ludzi młodszych, aktywnych fizycznie, to wskazać trzeba, że mastiha bardziej zwiększa wydolność organizmu, jego witalność. Poza tym eksponuje urodę. A jeśli chodzi o zęby to chyba wszyscy wiedzą, że trzeba o nie dbać, gdy jest się młodym, bo potem może być już za późno…

Jakie preparaty są dostępne na rynku? W jakiej formie można kupić mastihę?

Mastiha może być przyjmowana w postaci proszku. Wtedy rozpuszczamy ją w wodzie i wypijamy raz dziennie. To bardzo wygodne zwłaszcza dla osób, które nie mają czasu na myślenie o tym, że muszą przyjąć preparat kilka razy w ciągu dnia. Dostępne są także kapsułki, ale wtedy trzeba pamiętać, że przyjmuje się je dwa – trzy razy dziennie.

Natomiast jeśli chodzi o inne preparaty, stosowane w kosmetologii to mamy maseczkę i tonik. Przy czym jest on chyba jedynym tonikiem kosmetycznym, który może zostać także wypity. Ponadto w ofercie posiadamy żel do zębów, pastę do zębów oraz płyn do płukania jamy ustnej. W Polsce jedynym przedstawicielem zarejestrowanych i certyfikowanych produktów jest GSH POLSKA.

W USA trwają badania mastihy jako środka regenerującego nerwy oczne…

Trudno mówić o tym, co znajduje się jeszcze w fazie badań, aczkolwiek nie są to już badania in vitro, ale testy kliniczne na dużej, bo 250-osobowej grupie. Na pewno pojawią się interesujące publikacje na ten temat, bo jednym z uczestników badań jest znany amerykański dziennikarz, który cierpi na uszkodzenie nerwu wzrokowego. Zresztą już uczciwie napisał, że nie wie, w której grupie pacjentów się znajduje – czy tej, która dostaje placebo czy tej, której aplikowany jest preparat z mastihy.

Czy w Polsce można mówić o zainteresowaniu świata medycznego preparatami z mastihy?

Mastiha jest niekontrowersyjnym preparatem i stosunkowo łatwo zrozumieć jej działanie, które jest dobrze udokumentowane zarówno od strony biochemicznej, jak i od strony klinicznej. Dzięki temu lekarze nie boją się jej jako suplementu uzupełniającego dla wskazanej przez nich terapii.

Jeśli chodzi o działania uboczne to mastiha faktycznie takich działań nie ma. Można śmiało nazwać ją nutraceutykiem, czyli preparatem, który jest bezpieczny zarówno przy stosowaniu w dużych dawkach krótko, jak i w małych dawkach, ale bardzo długo. Wnioski takie wysnuli naukowcy badający populację wyspy Chios, która nie zapadała na wspomniane przeze mnie choroby. Natomiast według Europejskiej Agencji Leków (EMA) jest ona Tradycyjnym Lekiem Ziołowym stosowanym m.in. w objawowym leczeniu chorób i zaburzeń pracy górnej części przewodu pokarmowego.

Podobne wpisy na blogu

Produkty które mogą Ciebie zainteresować

  • zgaga, refluks żołądkowo-przełykowy
  • bakterie Helicobacter Pylori
  • łagodne stany choroby Crohna
  • SIBO
  • bóle brzucha
  • wrzody żołądka
© 2021 GSH Polska
Realizacja:  magnis.pl
Ta witryna wykorzystuje pliki cookies, które są niezbędne do poprawnego działania serwisu
Więcej informacji